Miłość jest to jakieś nie wiadomo co…

Miłość jest to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.

Zgłoś błąd

Zgłoś błądClose

Info/Źródło

Ocena

(głosy: 1, średnio: 5.00 na 5)

Kategorie

O autorze

Luís Vaz de Camões (ok. 1524 w Lizbonie – 10 czerwca 1580, tamże) – renesansowy poeta, prekursor baroku, wedle tradycji największy pisarz w literaturze portugalskiej. Wyklęty i niedoceniony za życia, w epoce romantyzmu stał się postacią legendarną, wzorem wszystkich poetów nieszczęśliwych. Wielokrotnie okrzykiwany "księciem poetów". Camões urodził się około roku 1524 (nie jest to pewna data) w Lizbonie jako jedyny syn Simão Vaz de Camõesa i Any de Sá de Macedo. Edukowany przez dominikanów i jezuitów ukończył uniwersytet w Coimbrze, w 1542 wrócił do Lizbony i w stolicy rozpoczął życie dworzanina. Legenda głosi, iż jako młody chłopak stał się rywalem ówczesnego króla o względy pewnej damy dworu, za co skazany został na banicję. Podczas wojny w Afryce Północnej (Maroko) i w jednej z potyczek Camões stracił jedno oko (zostało ono przebite strzałą). Poeta pożeglował również do Goa we wschodnich Indiach, skąd zesłany został do Makau w Chinach. Na ten okres życia Camõesa przypada napisanie Luzytan. Do Portugalii wrócił w 1552 (jako jeden z niewielu ocalałych z katastrofy morskiej), jednak już w następnym roku został wygnany do portugalskiej kolonii w Goa i z powodu długów uwięziony na osiem lat. Ponowne pozwolenie na powrót do ojczyzny otrzymał Camões w 1569. Po opublikowaniu Luzjad otrzymał królewską pensję, jednak po śmierci władcy przestała ona obowiązywać. Stało się to przyczyną ubóstwa poety, którego jedynym źródłem zarobku było żebranie. Camõesem opiekował się wówczas służący, który przybył za nim z Indii. Poeta zmarł w wieku 56 lat w Lizbonie. Tytuł Os Lusíadas można przetłumaczyć jako Synowie Luza (Luzjady). Nawiązuje on do mitycznego Luza i plemienia Luzytanów, od których to rzekomo mają wywodzić się Portugalczycy. Epopeja składa się z 10 pieśni i jest oparta na wzorach klasycznych. Opowiada o podróży Vasco da Gamy do Indii, na tym tle ukazuje historię (od czasów mitycznych i rzymskich, po epokę odkryć na Dalekim Wschodzie) i tradycje Portugalczyków. Dzieło wyraża tęsknotę i miłość poety do utraconejojczyzny. Camões pisywał także dramaty, sonety, ody, elegie. W swojej twórczości wzorował się na utworach Homera, Wergiliusza czy Petrarki. Twórczość poety odegrała wielką rolę w kształtowaniu się portugalskiej tożsamości narodowej, stała się także – już w XX wieku – swoistą podstawą dyktatury Salazara i jego nacjonalistycznej doktryny. Klasyczne w formie wiersze Camõesa często przesączone są nastrojem rezygnacji i egzystencjalnego lęku, co zbliża poetę do poetyki mającego zrodzić się niebawem baroku. Ludzka egzystencja w ujęciu Camõesa oparta jest na paradoksie; w sonetach miłosnych przełamany zostaje tradycyjny wizerunek humanisty (poety doctusa) oraz wizja odkrytego przez niego harmonijnego świata. Terencjuszowy ideał Homo sum, humani nil a me alienum puto (człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce) wbrew renesansowym przekonaniom nabiera u Camõesa pesymistycznego wymiaru, jak we fragmencie: Wszystkiegom zaznał - i ciągle mnie spala Żal owdowiały po rzeczach straconych. Bunt przeciw cięgom uczy mnie obrony, Bym się nie cieszył tym, co nie ocala. Mimo iż w większości krótkie utwory Camõesa wyrażają panteistyczny zachwyt nad światem przyrody oraz pochwałę zmysłowych dróg poznania świata, zdarzają się również sonety w dość sugestywny sposób określające życie jako piekło i niekończący się koszmar, którego poeta nie chciałby powtórzyć. Często powracają przy tym motywy wędrówki, poczucia obcości i samotności. Liryka miłosna Camõesa stale oscyluje między introwertycznym wyrazem cierpień miłosnych kochanka a pochwałą metafizycznego sensu tego cierpienia. Poeta przybiera przy tym ton refleksyjno-filozoficzny, głównym celem tej liryki jest uchwycenie uniwersalnych sensów oraz ontologicznedociekania istoty miłości. Uczucie miłości przedstawione jest tu dość platonicznie, choć nie wolne jest również od barokowej zmysłowości ciała. (Wikipedia)

Dodaj komentarz


Magazyn

Wydarzenia

Manieryzm wrocławski

Od 27 lutego do 13 maja 2018 roku

Thomas Schweicker , „Pergamin kaligrafowany palcami stóp – m.in. z próbkami pisma i wizerunkiem autora przy pracy”, ukończony 26 VIII 1584, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Fot. Wojciech Rogowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Leszek Sobocki. Retrospektywa

Od 23 lutego aż do 15 kwietnia 2018 roku

Leszek Sobocki, „Znaczki polskie” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Amir Yatziv, Guy Slabbinck. Standby Painter

Od 23 lutego do 21 maja 2018 roku

Amir Yatziv, Guy Slabbinck, „Standby Painter” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Magdalena Łazarczyk. Ziemia niczyja

Od 23 lutego do 18 marca 2018 roku

Magdalena Łazarczyk, „Ziemia niczyja”, stopklatka, 2018 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Paderewski

Od 17 lutego do 20 maja 2018 roku

Leon Kaufmann (Kamir) (1872–1933), „Zebranie członków Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, w Vevey w Szwajcarii”, po 1916, pastel, papier na płótnie, 114 x 180 cm, fot. Krzysztof Wilczyński, Muzeum Narodowe w Warszawie (źródło: materiały prasowe)

Dyplom 2017

Od 16 lutego do 11 marca 2018 roku

Natalia Krajewska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wojciech Leder. Sztuczna obecność

Od 14 lutego do 25 marca 2018 roku

Wojciech Leder, „Sztuczna obecność” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Assaf Gruber. Pogłoska

Od 16 lutego do 13 maja 2018 roku

Assaf Gruber „Ewidentne rzeczy”, 2018, kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Strategie niewidzialności

Od 9 lutego do 24 marca 2018 roku

Amy Suo Wu, „Greetings from the Invisible Borderlands” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Katarzyna Ramocka. Nie żałuję, że wcześniej nas nie było

Od 9 lutego do 9 kwietnia 2018 roku

Katarzyna Ramocka, „Nie żałuję, że wcześniej nas nie było” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej artykułów