Wszystko jak w życiu, bardzo śmieszne i bardzo straszne…

Wszystko jak w życiu, bardzo śmieszne i bardzo straszne. Pan tak nie myśli o życiu? To świetnie. Ja myślę. Upadek komunizmu nie zmienił świata w raj. Okrucieństwo, zgłupienie i kłamstwo dalej sobie dobrze radzą. A Rosjan, rosyjską inteligencję i nieinteligencję los bardzo ciężko doświadczył. Jeden teolog francuski napisał, że najbardziej perfidnym podstępem diabła jest to, że udaje, że go nie ma. Chyba w naszych czasach diabeł przestał udawać i postawił na szczerość. W Ameryce też dzieją się rzeczy straszne. No, choćby te masakry w szkołach.

Zgłoś błąd

Zgłoś błądClose

Info/Źródło

Źródło: Rzeczpospolita

Ocena

(Brak ocen)

O autorze

Janusz Głowacki (ur. 13 września 1938 w Poznaniu) - polski prozaik, dramaturg, felietonista. Studiował filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Zadebiutował w roku 1960 w "Almanachu Młodych" opowiadaniem pod tytułem "Na plaży", a w 1964 rozpoczął współpracę z czasopismem "Kultura", gdzie zwrócił na siebie uwagę jako autor błyskotliwych opowiadań i felietonów. Publikacje te złożyły się na zbiory "Wirówka nonsensu" (1968) i "Nowy taniec la-ba-da" (1970). Na przełomie lat 60. i 70. rozpoczął aktywną działalność jako scenarzysta. W tym okresie powstaje film Andrzeja Wajdy "Polowanie na muchy" oparty na twórczości Głowackiego. Jednak prawdziwym sukcesem okazał się dopiero obraz stworzony we wspópracy z Markiem Piwowskim pt. "Rejs", który przez niektórych uważany jest za najlepszą polską komedię wszech czasów. Felietony w "Kulturze" publikował aż do 1981 roku, lecz jak wielu innych polskich twórców po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego Janusz Głowacki zdecydował się pozostać za granicą. Osiadł w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozwinął swoją twórczość dramatopisarską. Utworem, który zwrócił uwagę amerykańskich środowisk teatralnych była sztuka "Polowanie na karaluchy" (wystawiona w r. 1986). Największym sukcesem dramaturgicznym Głowackiego stała się "Antygona w Nowym Jorku" (wyst. 1992), dramat z dużym powodzeniem grany w USA i w Europie. Janusz Głowacki na stałe mieszka od 1983 roku w Nowym Jorku. Jego twórczość była tłumaczona na wiele języków (na angielski, chiński, czeski, estoński, francuski, hiszpański, koreański, niemiecki, rosyjski, serbski, słowacki, węgierski). Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wikipedia

Dodaj komentarz


Magazyn

Wydarzenia